Przeglądasz wpisy z tagiem: citybreak

Słodka jesień w Beskidach

W poprzednim wpisie pokazałam Wam pomysł na spokojny i edukacyjny weekend z winem i górami w tle. Ale warsztaty zajęły nam tylko sobotnie południe, wieczór spędziliśmy na wspólnym gotowaniu i grach, a co robić w międzyczasie? Oczywiście korzystać z cudownej beskidzkiej jesieni! Odpoczynek nie musi oznaczać siedzenia na kanapie. Wiecie jak uwielbiam spacery, a czy jest lepsze otoczenie na tą czynność niż nasze piękne góry? Nie odmówiliśmy sobie też słodkiej nagrody za wysiłek i odwiedziliśmy miejsce, [..]

Enoturystyka lokalnie

Niedawno obchodzone było coroczne Winobranie w Zielonej Górze. Jest to obecnie coraz sławniejsze wydarzenie, mimo że organizowane oficjalnie już od XIX wieku! Wiedzieliście, że historia winowarstwa w Polsce jest naprawdę stara? Początki upraw związane są mocno z religijnym charakterem naszego kraju, bo wówczas wino służyło głównie podczas liturgii. Ale już pierwsze zapiski, jakie znajdziemy o winnicach sięgają aż XII wieku. Dlaczego zaczęłam postanowiłam zagłębić się w ten temat i podzielić [..]

Poranny spacer po Blloku

Czy wiecie ile dni w Tiranie świeci słońce? Prawie 300! To jest znaczna część roku, co na pewno sprawia, że mieszkańcy nie mogą się skarżyć na niedobór witaminy D. Problemem na pewno są wysokie temperatury latem, my jednak odwiedziliśmy stolicę Albanii we wrześniu. Miesiąc ten wprawdzie nadal jest upalny, ale nasz poranek po przyjeździe był niezwykle piękny i orzeźwiający. Postanowiliśmy przed podróżą na wybrzeże wykorzystać jak najwięcej [..]

Wieczór w Tiranie

W Tiranie wylądowaliśmy późnym popołudniem. Tak naprawdę było to tylko nasze miejsce przesiadkowe, ale przez to, że ostatnie przejazdy busami na wybrzeże Albanii można było złapać do ok. 17:30, postanowiliśmy spędzić w stolicy noc. Wieczór w Tiranie obfitował w cudowny, ciepły spacer i złapanie klimatu miasta oraz w niesamowitą ucztę. Zapraszam do wpisu o pierwszym wrażeniu jakie zostawiło na mnie to miasto po zmroku, zanim ruszymy w dalszą podróż! 72 godziny w [..]