Poranny spacer po Blloku
Poranny spacer po Tiranie

Czy wiecie ile dni w Tiranie świeci słońce? Prawie 300! To jest znaczna część roku, co na pewno sprawia, że mieszkańcy nie mogą się skarżyć na niedobór witaminy D. Problemem na pewno są wysokie temperatury latem, my jednak odwiedziliśmy stolicę Albanii we wrześniu. Miesiąc ten wprawdzie nadal jest upalny, ale nasz poranek po przyjeździe był niezwykle piękny i orzeźwiający. Postanowiliśmy przed podróżą na wybrzeże wykorzystać jak najwięcej dnia i udać się na poranny spacer. Sprawdziliśmy jak wygląda plac Skanderbega w dziennym świetle oraz udaliśmy się w kierunku dzielnicy Blloku.

Od zamkniętej strefy do towarzyskiego centrum

Słowo „Blloku” oznacza po prostu „Blok„. W czasach komunistycznej dyktatury była to strefa zamknięta wyłącznie dla polityków oraz władz państwowych i ich rodzin. Gdy Tirania cierpiała na biedę i niedostatek, mieszkańcom Blloku nie brakowało przywilejów i luksusów. Po upadku komunizmu w 1991 roku otwarcie tego miejsca zostało kolejnym symbolem przemiany kraju. Dzisiaj dzielnica jest nadal prestiżowa, ale stała się również towarzyskim centrum stolicy. Jest tutaj mnóstwo kawiarni, miejskich parków, butików i najpopularniejszych klubów. Ja skupiłam się jednak na pozostałościach po zamkniętej strefie, perełkach architektonicznych oraz muralach i instalacjach artystycznych.

Spacer zaczęliśmy od bulwaru Bajram Curri wzdłuż rzeki Lana. Mijając piramidę, już tam natknęliśmy się na oryginalną instalację. Wprawdzie nie znalazłam autora ani historii powstania Steel People przy moście Ura e Lanës, to zdecydowanie przyciąga ona wzrok i zapowiada klimat tej okolicy.

Pomnik upadku komunizmu

Jednym z nietypowych znalezisk w stolicy Albanii, który koniecznie chciałam zobaczyć jest…fragment Muru Berlińskiego! Wprawdzie miałam okazję już być blisko tego historycznego elementu w samym Berlinie, jednak ta część historii świata zawsze mnie ogromnie przyciąga. A zwłaszcza fakt, dlaczego właśnie kawałek Muru znalazł się w Tiranie. Otóż okazuje się, że ten fragment został podarowany Albanii przez samą stolicę Niemiec. W 1989 roku, po upadku Muru, jego segmenty zostały przekazana miastom i instytucjom na całym świecie jako symbole wolności i przezwyciężenia podziałów! Albański segment został odsłonięty w 2013 roku, a jego miejsce nie jest oczywiście przypadkowe. Jak wyżej wspomniałam, Blloku było zamkniętą strefą, a część muru znajduje się w parku, który znajduje się właśnie przy wejściu do dzielnicy. Obok znajduje się również albański bunkier i podpory pochodzące z obozu pracy Spaç. Składają się one na instalację Postbllok, co oznacza „Po Bloku”. Znajdziemy zatem w tym miejscu najbardziej rozpoznawalne symbole zimnej wojny.

Poranny spacer po Blloku

Budynkiem, który jest bardzo charakterystycznym punktem Tirany i od razu przyciągnął moją uwagę jest Pałac Kongresów. Dziś pełni funkcję nowoczesnego centrum kongresowego i kulturalnego, goszcząc koncerty, festiwale czy konferencje międzynarodowe. Gdy został otwarty, był jednym z najbardziej prestiżowych budynków w kraju i symbolem trwającego reżimu. Był również jednym z ostatnich monumentalnych projektów zrealizowanych przed upadkiem komunizmu w Albanii. Obiekt ten jest pięknym przykładem późnego modernizmu z wyraźnymi wpływami architektury socjalistycznej! Pałac Kongresów znajdziecie zaledwie kilka minut spacerem od Piramidy i dzielnicy Blloku. To wyjątkowy naprawdę fragment stolicy Albanii, który opowiada historię przemiany z izolowanego państwa komunistycznego w otwarte, europejskie społeczeństwo.

Poranny spacer po Blloku
Poranny spacer po Blloku

Poranny spacer po Blloku i powrót na plac Skanderbega

Nie mając zbyt dużo czasu postanowiliśmy swoje kroki pokierować z powrotem w kierunku głównego placu Tirany. Po drodze jednak podziwialiśmy śpiące jeszcze miasto, architekturę i street art, który był wszechobecny i niezwykle barwny! Uwielbiam takie poranne spacery, bo daje to zupełnie inne spojrzenie na miejsce, które poprzedniego dnia tętniło życiem, muzyką i głośnymi rozmowami!

Na placu Skanderbega znajdują się trzy ciekawe punkty, o których nie wspomniałam Wam w poprzednim wpisie. Ich architektura dużo bardziej zachwyciła w porannym słońcu, które cudnie odbijało się w gładkiej posadzce.

Moje oko momentalnie przyciągnął minimalistyczny budynek, który rozpościera się na wzdłuż całego placu. Pallati i Kulturës, czyli Pałac Kultury, mieści w sobie Narodowy Teatr Opery, Baletu i Zespołu Ludowego. Jego początki sięgają 1953 roku, a budowa Pałacu rozpoczęła się 6 lat później. Kamień węgielny położył sam Nikita Chruszczow, a współpraca radziecko-albańska była wtedy bardzo ścisła. Obecnie teatr jest największą instytucją muzyki klasycznej w Albanii. Na jego scenie odbywa się również Festivali i Këngës – najstarszy festiwal muzyczny w Albanii, który wyłania reprezentanta kraju do Eurowizji!

Pallati i Kulturës
Poranny spacer po Blloku

Ciekawym punktem architektonicznym jest również Tirana’s Rock. Na pierwszy rzut oka przypominał mi trochę ruchomą głowę Kafki w Pradze, jednak budynek w Albanii pełni zupełnie inną funkcję. Jest to niezwykły projekt wieżowca holenderskiej pracowni MVRDV. To oni stoją również za Piramidą, Downtwon One, czy renowacją samego Placu Skanderbega. Działka, na której stoi Rock jest trójkątna, co podwyższyło poziom trudności projektu! A skąd nazwa? Architekci potraktowali ten budynek jako blok z kamienia, z którego dosłownie wyrzeźbili postać. Tak powstała swobodna interpretacja samego Skanderbega i jest popiersie.

Ale jaki monumentalny budynek pominęłam, który oczywiście pierwszy rzuca się w oczy? Oczywiście Muzeu Historik Kombëtar z ogromną mozaiką, która jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych dzieł w Tiranie. Jest ona jedną z największych na Bałkanach i zdobi gmach muzeum już od ponad 40 lat. Ukazuje 13 postaci, które symbolizują najważniejsze etapy historii Albanii. Natomiast w centrum znajdziemy Matkę Albanięwaleczną z karabinem w ręku, a jednocześnie w ludowym stroju, co ma symbolizować zwycięstwo komunizmu nad faszyzmem i budowę zupełnie nowego kraju.

No i tak samo jak w Polsce toczą się dyskusje o budynki czy pomniki z tamtego okresu, tak mozaika Tirany wzbudza wiele kontrowersji. W latach 90 usunięto czerwone gwiazdy, które wróciły po renowacji w 2024, gdy mozaika wymagała kompleksowego odnowienia po trzęsieniu ziemi w 2019.

Tirana’s Rock
Muzeu Historik Kombëtar
Poranna Tirana
Poranna Tirana

Stolica, która pamięta o swojej przeszłości

A co Wy sądzicie o historii Tirany, tych wielu widocznych symbolach i nawiązaniach do komunistycznej historii kraju? Uważacie, że miasta powinny pamiętać o  swojej przeszłości i nie likwidować jej symboli, nawet jeżeli zbudowane były dla dyktatorów i oprawców? Czy może uważacie, że powinniśmy się pozbywać reliktów przeszłości na rzecz nowoczesności, ulepszeń i przekształcania tych miejsc na coś bardziej użytkowego? Dajcie znać w komentarzach! Jednocześnie zapraszam do śledzenia bloga, jeżeli interesuje Was Albania, bo będziemy omawiać ich wyjątkową kuchnię i wybrzeże, które tak różni się od stolicy!

zainspiruj się na instagramie

Odkryj treści związane z lifestylem, self-care, pielęgnacją roślin domowych i pysznym jedzeniem. Dołącz, by czerpać inspiracje każdego dnia!

Obserwuj mnie na Instagramie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*