Świąteczne nastrajanie
Świąteczne nastrajanie
Świąteczne nastrajanie

Grudzień to miesiąc, na który jednocześnie czekamy i który często mocno daje nam w kość. Oczekujemy magii Świąt, delektujemy się rozgrzewającymi sezonowymi napojami i podziwiamy oświetlone okna i choinki. A za tym stoją niejednokrotnie kolejki w sklepach, bieganie za prezentami i stres związany z organizacją świątecznych eventów. Ja też niestety wpadam w ten szał, a mój perfekcjonizm w grudniu przybija sobie piątkę z narastającym stresem. Ale dzisiaj chcę zakończyć tą gonitwę – kilkadziesiąt godzin przed Wigilią Bożego Narodzenia zróbmy sobie świąteczne nastrajanie!

Grudniowe smaki

W drugą niedzielę grudnia wybraliśmy się na nieświąteczny obiad i świąteczny jarmark. Zacznijmy od najważniejszego, czyli oczywiście od jedzenia! 😀 Kafej jest miejscem, które odwiedzam od lat i jestem fanem ich rozwoju od pierwszych dni otwarcia! Dzięki nim poznałam moją ulubioną Fritz Kolę, zakochałam się w pesto i rukoli! Pamiętam gdy przed ich sławnymi już dzisiaj bajglami, podawali świetne ciabatty, a Goła Kura była moją ulubioną! Kafej co miesiąc zaskakuje nas nowymi propozycjami kompozycji, które są limitowane, więc gdy zobaczyłam grudniową, musiałam jej spróbować. Słodkość pieczarek portobello była świetnie przełamana gorzkością rukoli, a ich miękka struktura idealnie komponowała się z chrupkością wypieczonej wołowiny. Ale co dopełniało tego bajgla w 100%? Raclette! Miękki, topniejący ser, pochodzący ze szwajcarskich Alp. Do tego zimowa herbata i można ruszać w dalszą drogę!

Przez Kafej do serca

Jarmarkowa tradycja

Po godzinnej trasie, zajechaliśmy na jarmark do Bielska, który przejął w tamten weekend całe miasto! Ale po jarmarku zaczęłam się zastanawiać, skąd tak naprawdę wzięła się tradycja jarmarków świątecznych? Otóż okazuje się, że sięga ona aż średniowiecza! Tereny bez zaskoczenia – bo dzisiejsze Niemcy i Austria, a jak wiemy, kraje te do dzisiaj słyną z największych i najpiękniejszych wydarzeń. Ale w tamtych czasach były to targi zimowe, które służyły mieszkańcom do zrobienia zapasów na srogie wtedy warunki pogodowe. A więc kupowano mięso, miody, ciepłe ubrania i narzędzia. Z czasem skojarzone zostały z Adwentem, a handel ustępował spotkaniom, rozmowom i atmosferze. Jednym z najsłynniejszych i najstarszych przykładów jest Striezelmarkt w Dreźnie (1434 r.), który początkowo trwał jeden dzień i był targiem mięsnym przed świętami.

Polskie, lokalne jarmarki

A co z Polską? Za pierwszy targ adwentowy uznaje się jarmark we Wrocławiu i to chyba właśnie on jest też tym obecnie najbardziej popularnym! Nie ma jednoznacznych wzmianek na ten temat, ale miasto to jest silnie zakorzenione w niemieckich tradycjach właśnie.

Świąteczne nastrajanie
Świąteczne ulice Bielska

A co ciekawego znaleźliśmy w Bielsku-Białej? Na pewno piękny koncert kolędowy i pięknie ozdobione ulice. Jarmarki w Katowicach zwykle skupiają się na zamkniętej przestrzeni, a ten rozsiany był po ulicach miasta, prowadząc od jednego placu do drugiego. Ale jadąc na jarmark miałam jeden cel – sprawdzić, czy gdziekolwiek znajdziemy prawdziwe oscypki. Wprawdzie wiem, że okres wytwarzania tego sera trwa do września, ale wędzenie sprawia, że sery dobrze znoszą upływ czasu i dopytywałam sprzedawców, z jakiego mleka pochodzą ich produkty. Szukałam też stanowiska, które faktycznie używa słowa oscypek, bez słów „typu oscypek”, czy „serki góralskie”. Zdecydowałam się na stanowisko regionalnych, zakopiańskich produktów, gdzie usłyszałam, że ich oscypki są z owczego mleka, były jasnozłote i w smaku wyraziście słone i sprężyste. Później dla porównania spróbowaliśmy serka z mleka krowiego i był on wyraźnie mniej słony oraz miękki i dużo bardziej kremowy. Myślicie, że udało nam się dobrze trafić?

Świąteczne nastrajanie

Do domu wróciłam z cudną, zimową mieszanką herbacianą oraz sporym kawałkiem owczego sera! Udało mi się trafić na stanowisko, które nie ma nic wspólnego ze świątecznymi jarmarkami, ale wiem, że zawsze je tam znajdę – moje kuchenne szafki już wymagały uzupełnienia o węgierskie pasty! Wprawdzie nie zdążyliśmy już na kurtosze czy langosze, ale wróciłam do domu z czosnkowymi pastami i pottyosami <3

Świąteczne nastrajanie

Jakie są Wasze sposoby na świąteczne nastrajanie i ucieczkę od stresu i zgiełku? Wybieracie jarmarki, a może kolędowanie lub wyjazdy w góry? Śnieg jest cudnym dodatkiem, którego niestety brakuje – może to jego szukacie w grudniu?

zainspiruj się na instagramie

Odkryj treści związane z lifestylem, self-care, pielęgnacją roślin domowych i pysznym jedzeniem. Dołącz, by czerpać inspiracje każdego dnia!

Obserwuj mnie na Instagramie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*