Wiosenne metamorfozy
Wiosenne metamorfozy

Na pewno domyślacie się, czy to z własnego przykładu czy to z obserwacji innych, że to okres wiosenno-letni jest najpopularniejszym remontowym czasem. Szczególnie czas od marca do sierpnia i mamy to udowodnione! Dzisiaj porozmawiamy sobie o metamorfozach i odświeżeniu naszych przestrzeni i to nie tylko z powodów praktycznych – ale też tych psychologicznych i emocjonalnych!

Wiosenne zmiany – mamy na to badania!

Czy wiecie, że różne firmy, finansowe jak Santander, czy portale ogłoszeniowe jak Oferteo.pl przeprowadził badania, z których jasno wynika, że remontujemy właśnie w wiosnę i lato? Jest to totalnie logiczne i uzasadnione, zwłaszcza w kwestiach praktycznych. Dzień jest dłuższy, temperatury wyższe, a co za tym idzie – mamy więcej energii i możliwości. Farby szybciej schną, okres grzewczy zakończony, a sąsiedzi wyjeżdżają co urlopy, co pozwoli nam wszystkim przetrwać ten uciążliwy okres 😀 Zimą planujemy, a latem modernizujemy. Zwłaszcza, czy w grę wchodzi remont nie tylko naszych wnętrz, ale również w przypadku budynków – zewnętrznych jego części. A tutaj pogoda gra główną rolę.

Seasonal refresh

Ale o co chodzi z tym hasłem w tytule? Otóż jest to trend, który w ostatnich latach zyskuje na popularności. Bo nie chodzi tu o brudny remont, wymianę rzeczy nieprzyjemnych, czy obowiązkowych. Tu chodzi o odświeżanie przestrzeni wraz ze zmianą sezonu tak, aby nasze otoczenie lepiej odpowiadało nastrojowi, światłu, temperaturze i temu, jak ludzie funkcjonują w danym momencie roku. To zjawisko urosło zwłaszcza po pandemii! Mieszkanie przestało być tylko „miejscem do spania”, a stało się jednocześnie biurem, strefą odpoczynku, kawiarnią i czasem mini-siłownią z epoki Teamsowych calli w koszuli i dresie.

Niezmienny wpływ social mediów

I tutaj chciałam poddać trochę wątpliwości ten trend, który sama praktykuję. Bo o ile takie odświeżenie jest tanim kosztem i sprawia, że czujemy się lepiej, to zapewne domyślacie się, skąd się wziął. Został napędzony przez portale jak Pinterest, czy Instagram i popularność nieustannie zmieniających się estetyk. No bo jeżeli w zeszłym sezonie był modny maksymalizm, a teraz minimalistyczny slow living, to nie tylko wyrzucamy zeszłoroczne dodatki, ale też kupujemy kolejne. Ważnym jest to, aby nie dać się zakręcić! Ja odświeżam swoje mieszkanie sezonowo, ale zawsze sięgam po zeszłoroczne dodatki i staram się wybierać większość elementów uniwersalnych – takich, aby pasowały do mojej stałej przestrzeni jak meble czy kolory ścian, a jednocześnie je wzbogacały.

Fresh start effect

Istnieje całkiem ciekawy nurt badań z pogranicza psychologii środowiskowej, psychologii emocji i i badań nad „fresh start effect”, który tłumaczy, dlaczego ludzie mają silną potrzebę odświeżania przestrzeni właśnie wiosną. To symboliczny nowy początek – odzyskanie kontroli i regulacji emocjonalnej po ciemnej i przygnębiającej zimie. Bo dom to nie tylko nieruchomość. Dom to przedłużenie nas, miejsce uporządkowywania emocji i często reprezentacja naszego stanu psychicznego. Te badania mówią o tym, że właśnie momenty naszego życia wyznaczające jakieś granice sprawiają, że jesteśmy bardziej skłonni do zmian. Zatem urodziny, początek tygodnia, miesiąca, czy roku lub właśnie zakończenie zimy sprawiają, że chcemy nowego etapu. Czasami też bodźcem do zmiany jest zmęczenie albo przeciążenie! Dlatego mamy potrzebę sprzątania, declutteringu czy reorganizacji przestrzeni.

Wiosenne metamorfozy

Ja podjęłam się nie tyle zmiany, co odświeżenia miejsca, o  którym już kiedyś Wam tutaj wspominałam. Mój mini balkon miał ostatni glow up aż 2 lata temu! I postanowiłam właśnie go odświeżyć – nie wyrzuciłam wszystkich elementów, ale wymieniłam zużyte. Zatem zajęło mi to tylko jedno popołudnie i wybrałam datę symboliczną – 1 maja! Początek miesiąca, majówkowy dzień wolny i akurat był to pierwszy dzień pięknego ciepełka i  słońca. Wymiana poduszek, wystawienie roślin, czy wyrzucenie starych, zardzewiałych lampek sprawiło, że poczułam wiosnę. I wiecie, że poczułam poczucie świeżości w głowie? Tak mentalnie byłam tego dnia naładowana świeżą energią! Na własnej skórze poczułam fresh start effect!

Dodatkowo postanowiłam zmienić miejsce, w którym spędzam dużą część dnia – zarówno w tej zawodowej, jak i prywatnej działalności, bo uporządkowana przestrzeń do pracy jest dla mnie niezwykle ważna. Chaos przestrzenny możne spowodować przeciążenie sensoryczne i poczucie mentalnego „nagromadzenia”. Czy to sprzyja skupieniu i produktywności? Kompletnie nie. Dlatego postawiłam na wymianę starego monitora na dwa nowe, pasujące do siebie wizualnie i odblokowanie części biurka przez zastosowanie pionowego stojaka na podwieszenie ich obok siebie. Dzięki temu mam niezwykłą wygodę podczas pisania kodu czy edycji zdjęć!

Metamorfoza biura

Potrzeba kontroli i sprawczości

Zmiana przestrzeni daje człowiekowi poczucie wpływu. A porządkowanie otoczenia jest jedną z  niewielu rzeczy, gdzie efekt jest natychmiast widoczny i nie musimy długo czekać na poczucie spełnienia z wykonania pracy! To bardziej psychologiczny rytuał transformacji niż potrzeba użytkowa.

I chyba właśnie w tym tkwi największa wartość wiosennych metamorfoz. Nie w pogoni za trendami, nie w kupowaniu kolejnych dekoracji ani w przekonaniu, że wszystko musi być nowe. Czasem wystarczy jedno popołudnie, kilka drobnych zmian i odrobina uwagi poświęconej miejscu, w którym spędzamy codzienność. Nasze otoczenie wpływa na samopoczucie znacznie bardziej, niż często jesteśmy skłonni przyznać, dlatego warto od czasu do czasu spojrzeć na nie świeżym okiem. Dajcie znać w komentarzach czy często odświeżacie swoje przestrzenie i jakie macie sprawdzone małe sposoby na seasonal refresh!

zainspiruj się na instagramie

Odkryj treści związane z lifestylem, self-care, pielęgnacją roślin domowych i pysznym jedzeniem. Dołącz, by czerpać inspiracje każdego dnia!

Obserwuj mnie na Instagramie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*