Wiosenne porządki

Przesadzanie zielistki

Przesadzanie roślin, czy nawet ich pielęgnacja nigdy nie leżały w kręgu moich zainteresowań. Unikałam tego jak ognia, więc na moim parapecie gościły głównie sukulenty, o których potrafiłam bardzo szybko zapomnieć. Pandemia i zamknięcie w domu sprawiły jednak, że znalazłam nową pasję, która nawiasem mówiąc jest szalenie uzależniająca. Jako roślinny nowicjusz zebrałam kilka wskazówek jak przeprowadzić wiosenne porządki i poprawnie przesadzić nasze domowe rośliny.

Gdy przesadzanie roślin staje się relaksem

Moja kolekcja, która w tej chwili liczy sobie 16 roślin zaczęła się bardzo klasycznie: sukulent, którego miałam kilka lat i nie wiedziałam czym dokładnie jest, paproć kupiona tydzień przed przeprowadzką „na nowe mieszkanie” i ta jedyna, wymarzona – monstera deliciosa. Chęć posiadania roślin sprawiła, że wyszukiwałam rośliny o małych wymaganiach, idealnych dla osoby początkującej. Pragnęłam mieć dżunglę w domu, ale nie wiedziałam czy podołam. Entuzjazm rósł wraz z kolejnymi nowymi liśćmi monstery i zagęszczaniem się trochę zabiedzonej paprotki. Następnie pojawiły się zielistka, dracena i uratowana kalamondyna za 20 zł, która miała 5 listków na wysuszonych gałęziach. Wtedy pojawiło się w głowie pytanie – przesadzać?

Wiosenne porządki z zielistką

Wiosenne porządki z eszewerią

Kiedy przesadzać?

Często jest to kwestia indywidualna rośliny – musimy brać pod uwagę to, w jakim tempie się rozwija, jej kondycję i to, kiedy była ostatni raz przesadzana. Musimy pamiętać, że każda ziemia traci własności odżywcze po czasie, a regularne nawożenie niestety tego nie zmieni, więc jeżeli robiliśmy to ostatni raz rok, półtorej temu, to już czas, aby odświeżyć podłoże naszej rośliny. Jeżeli nie poradzimy sobie z przesadzaniem – na przykład z powodu rozmiarów (popularna monstera deliciosa może urosnąć do naprawdę dużych rozmiarów) lub roślina jest już kilkuletnia lub starsza – wystarczy wymiana wierzchniej warstwy ziemi.

Najlepiej przesadzać wczesną wiosną – jeszcze przed okresem intensywnego wzrostu, czy kwitnieniem. Oczywiście ta zasada nie ma zastosowania dla roślin, które kwitną lub owocują w innym czasie niż późna wiosna/lato. Więc unikamy przesadzania jesienią, czy zimą. Jednak uwaga! Nie ma to znaczenia w sytuacjach problematycznych – gdy przelejemy roślinę, pojawi się na niej choroba grzybowa lub nieproszeni goście. W takim przypadku brak przesadzenia i wymiany ziemi może narobić więcej szkód nić przesadzenie w nieodpowiedniej porze roku.

Rośliny sygnalizują

Podstawą prawidłowej pielęgnacji jest cierpliwa obserwacja. Początkowo było to dla mnie dużym wyzwaniem, chciałam nieustannie podlewać, wybierać większe doniczki i przestawiać rośliny. A tak naprawdę czym więcej spokoju im zapewnimy, tym lepiej będą rosły. W związku z tym zasygnalizują nam kiedy potrzebują nowego domu. Korzenie, które wychodzą z doniczki to znak, że najwyższy czas na przesadzenie. Przelatująca woda przy podlewaniu, suche, wyjałowione podłoże, utrata liści i koloru – we wszystkich tych przypadkach czas na przesadzanie. Dobrym nawykiem jest również wymiana ziemi u nowych roślin, które dopiero co kupiliśmy. Często ziemia sklepowa nie służy konkretnej roślinie, więc warto wymienić ją na dedykowaną lub ręcznie przygotowaną mieszankę. Warto też sprawdzić, czy wraz z nowym mieszkańcem nie przyprowadziliśmy podróżników na gapę, którzy później rozniosą się na wszystkie nasze rośliny.

Wiosenne porządki z monsterą

Wiosenne porządki z zielistkąWiosenne porządki z eszewerią

Ozdabianie doniczki

Jak uniknąć błędów?

Odpowiednia ziemia – wiele roślin ma specyficzne wymagania, a często im nie sprostamy ziemią uniwersalną czy gotowymi mieszankami. Składniki do mieszanin znajdziemy w większości sklepów ogrodniczych, a nasza roślina odwdzięczy się pięknym wzrostem i nowymi liśćmi 🙂 Nie używamy ziemi z ogródka, ponieważ możemy wprowadzić do doniczki szkodniki lub inne choroby, z którym kwiaty domowe sobie nie poradzą. Pamiętajmy aby nie sadzić do osłonek! Doniczki plastikowe powinny mieć odpływ, możemy się również zdecydować na terakotę, która jest nieco droższa, ale jest piękna sama w sobie. Dla monstery postawiłam na plastikową donicę z dużymi dziurami na dnie, którą okleiłam grubym sznurem jutowym za pomocą kleju na gorąco.
Po przesadzeniu podlewamy naszą roślinę, ale musimy pamiętać, aby nie zostawić w podstawce zalegającej wody! Może to spowodować gnicie korzeni, a tego byśmy nie chcieli 🙂 Nie powinniśmy też nawozić od razu po przesadzeniu – korzenie często są uszkodzone, roślina musi się zregenerować, zaaklimatyzować w nowym miejscu, zanim będziemy motywować ją do szybszego wzrostu.

Czy Wy też uwielbiacie rośliny w domu? Może macie jakieś ulubione, które rosną jak szalone, albo wręcz przeciwnie – są wybredne i obrażalskie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*