Ostatni dzień w Grecji

Tydzień w tym cudownym miejscu minął w mgnieniu oka. Jeszcze niedawno poznawaliśmy okolicę, a po chwili musieliśmy jak najlepiej wykorzystać nasz ostatni dzień. Dzień, ponieważ nasz samolot odlatywał dopiero o godzinie 20. Postanowiliśmy spędzić ostatnie godziny na plaży, ciesząc się słońcem i ciepłym morzem.

Meteory

Przedostatniego dnia wyruszyliśmy do równiny tesalskiej, szlakiem słynnych Meteorów. Wzięły one swoją nazwę z greckiego metéoros, czyli czegoś wzniesionego wysoko w powietrze. Te skalne masywy unoszą greckie monastyry, czyli klasztory, które zbudowane przez mnichów stanowiły dla nich miejsce ochronne i odosobnione. Dziś tylko sześć z nich pozostało zamieszkanych. Równina Tesalska Wyruszyliśmy wcześnie rano, w kierunku Tesalii. Po drodze, zatrzymaliśmy się nad Pinios, która płynie przez [..]